Archive for the ‘Sport i ból’ Category

Poparzenia

Objawy. Lżejsze poparzenia (pierwszego stopnia) charakteryzują się bolesnym zaczerwienieniem i ewentualnie obrzmieniem na skórze. Przy poparzeniach drugiego stopnia dochodzi do two­rzenia się pęcherzy. O poparzeniu trzeciego stopnia mówimy wtedy, kiedy zniszczeniu ulega zewnętrzna warstwa skóry, ewen­tualnie także znajdujące się pod nią warstwy tkanki. Dochodzi wtedy do martwicy (bezbolesnej rany). Jeżeli poparzeniu uległo więcej niż 15 procent całej powierzchni skóry człowieka, wtedy może dojść do takich objawów ogólnych, jak szok, zaburzenia funkcjonowania płuc i nerek, ewentualnie nawet do zaprzestania pracy nerek.

Jak pacjentowi może pomóc lekarz? Lekarz dba, aby rana była sterylna, ponieważ pacjentowi grozi wielkie niebezpieczeństwo zakażenia. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, lekarz zastosuje infuzje.

Pacjenci ciężko poparzeni (więcej niż 20 procent powierzchni ciała z poparzeniami drugiego stopnia) muszą być leczeni w kli­nikach specjalistycznych. Poparzenia pierwszego i drugiego stop­nia niewielkiej powierzchni ciała dają się wyleczyć bez pozosta­wiania blizn. Czasem może dochodzić do zaburzeń pigmentacji. Poparzenia trzeciego stopnia wymagają przeszczepów skóry.

Jak pacjent może pomóc sobie sam? Natychmiast po poparzeniu – jeżeli nie ma ran otwartych – zastosować najprostszy środek przeciwbólowy w postaci polewania poparzonego miejsca zim­ną wodą. Można to robić tak długo, aż bóle zaczną ustępować. Zwykle trwa to około 15 minut. Nie stosujemy żadnych leków – nie posypujemy rany pudrem, nie nakładamy maści ani nie stosujemy żadnych innych sposobów domowych. Ranę przy­krywamy jedynie sterylną gazą. Nie przekłuwamy pęcherzy. Jak najszybciej konsultujemy się z lekarzem. Poparzenia trze­ciego stopnia są zawsze groźne dla życia, dlatego należy jak najszybciej zawieźć pacjenta do szpitala.

 

Złamania kości

Objawy. Bóle w okolicy złamania. Miejsce złamania jest napuchnięte, a złamana kończyna znajduje się w innej pozycji niż nor­malnie. Przy zwykłych złamaniach dłoni lub stopy bóle są sto­sunkowo mało dokuczliwe. Złamanie przedramienia, ramienia, uda i podudzia powodują bóle o średniej intensywności, aż do bólów silnych. Złamanie kości długiej, na przykład udowej, po­woduje bardzo silne bóle.

Przyczyny. Upadek, uderzenie lub pchnięcie. O tym, jak łatwo dochodzi do złamania kości, decyduje ich twardość, a więc od­porność na złamania kości zależy od ich gęstości. Jeżeli ktoś cierpi na osteoporozę, wtedy ma mocno zmniejszoną masę ko­ści i do złamania może dojść z bardzo błahej przyczyny.

 

Jak pacjentowi może pomóc lekarz? Lekarz w razie potrzeby na­stawi kość na jej pierwotne miejsce, aby złamane kawałki mogły mieć ze sobą bezpośredni kontakt i aby mógł się rozpocząć pro­ces jej zrastania. Następnie odpowiednia część ciała musi zostać unieruchomiona. Zwykle lekarz zakłada więc unieruchamiający opatrunek gipsowy. Czasem okazuje się niezbędne połączenie kości ze sobą za pomocą gwoździ, śrub, drutów itp. To, jaki zaordynować pacjentowi środek przeciwbólowy, zależy od rodzaju złamania i intensywności odczuwanego przez pacjen­ta bólu. Przy bólach lżejszych wystarczy podać tak zwany obwodowo działający środek, jak paracetamol lub leki przeciwreuma­tyczne i COX-2 – lek hamujący ból, działający specyficznie. Przy bólach o średniej intensywności podaje się często kombinację leków działających na obwodowy i centralny układ nerwowy (na przykład tramadol). Leki działające na centralny układ nerwowy wpływają na intensywność odczuwania bólu poprzez specyficzne receptory opiatowe i aktywizowanie endorfin. Przy bólach o bar­dzo dużej intensywności odczuwania (na przykład przy złamaniu długiej kości udowej) zwykle nieodzowne okazuje się podanie leków przeciwbólowych działających centralnie.

Jak pacjent może pomóc sobie sam? Nie jest to możliwe.

Naciągnięcia

Jeżeli włókna mięśniowe, ścięgna lub więzadła zostaną zbyt mocno rozciągnięte, wtedy mówi się o naciągnięciach. Czasami dochodzi do zerwania ścięgien lub więzadeł, rzadziej mięśni. Nie zawsze jest łatwo stwierdzić różnicę między naciągnięciem a naderwaniem.

Objawy. Przy naciągnięciu mięśnia występuje ból punktowy o charakterze kłującym, przede wszystkim przy ucisku w odpo­wiednim miejscu. Jeżeli cały mięsień jest przerwany, co zdarza się nad wyraz rzadko, wtedy w miejscu zranienia powstaje wgłębienie.

Naciągnięcie ścięgna lub więzadła ujawnia się poprzez bóle przy zginaniu przy prostowaniu stawu. Natomiast przy naderwaniu ścięgna lub więzadła silny ból występuje nagle, natomiast odpo­wiedni mięsień nieruchomieje, nie można nim poruszyć. Także i w tym przypadku bezpośrednio po naderwaniu w miejscu kon­tuzji pokazuje się wgłębienie, które jednak po pewnym czasie znika samo.

Kolejną różnicą między naciągnięciem a naderwaniem jest w wielu przypadkach uczucie palącego bólu, które odczuwa pa­cjent po kontuzji.

Przyczyny. We wszystkich opisanych przypadkach kontuzję wy­wołuje nadmierne przeciążenie lub pchnięcie. Jeżeli tkanka nie jest rozgrzana, czy to na skutek niedostatku ruchu, czy też na skutek wilgoci lub niskiej temperatury otoczenia, wtedy obciążenie – w innych okolicznościach normalne – może dopro­wadzić do naciągnięcia. Dlatego tak wielkie znaczenie przy uprawianiu każdej dyscypliny sportu ma rozgrzewka.

Jak pacjentowi może pomóc lekarz? W naciągnięciach mięśni stosuje się przede wszystkim metody fizykoterapeutyczne. Le­karz zakłada też opatrunek odciążający. Większe naderwania mięśni muszą zostać zeszyte.

Jeżeli naciągnięte są ścięgna lub więzadła, wtedy również zakłada się opatrunek odciążający lub gipsowy opatrunek unierucha­miający. Po określonym czasie, w którym pacjent musi oszczę­dzać kontuzjowaną kończynę, lekarz zaleca gimnastykę leczniczą. Natomiast w przypadku naderwania ścięgien odpowiedzialnych za zginanie i prostowanie konieczna jest operacja.

Jak pacjent może pomóc sobie sam? Kontuzjowaną część ciała układamy wyżej, a w miejsca kontuzji przykładamy zimny okład. Jeżeli wiemy z całą pewnością, że chodzi o naciągnięcie, wtedy po 24 godzinach możemy rozpocząć zabiegi z użyciem ciepła.

Stłuczenia i zgniecenia

Objawy. Lekki ból w momencie kontuzji. Również później boli miejsce stłuczenia – przy nacisku lub dotknięciu. Widocznym objawem stłuczenia lub zgniecenia jest zwykle zasinienie.

Przyczyny. Uderzenie, pchnięcie lub szczególnie silny ucisk.

Jak pacjentowi może pomóc lekarz? Pomoc lekarska jest właści­wie wskazana tylko w przypadku bardzo silnego stłuczenia, przede wszystkim w obrębie głowy. Wtedy należy wykluczyć ewentualne wstrząśnienie mózgu, które może być następstwem takiego stłuczenia. We wszystkich innych przypadkach wystar­czy podjęcie odpowiednich działań przez samego pacjenta. Czasem wystarczy jedynie zażyć odpowiedni środek przeciwbólowy, na przykład paracetamol, kwas acetylosalicylowy lub wspomniany już lek COX-2.

Jak pacjent może pomóc sobie sam? Jako natychmiastową po­moc doraźną stosujemy lód, zimną wodę, zimne kompresy z do­datkiem soli lub alkohol w postaci okładów na bolące miejsce. Leczenie zimnem powoduje, że nie dochodzi do wylewów krwi, a więc proces zdrowienia dodatkowo nie ucierpi. Zabieg powi­nien trwać 20 do 30 minut. Następnie układamy spokojnie poszkodowaną część ciała w miarę możliwości wyżej niż resztę ciała. Po kilku godzinach robimy zimny okład z arniki (jedna część arniki na dwie części wody).

Zakwasy

Objawy. Po nadmiernie intensywnej aktywności sportowej, do której nie jesteśmy przyzwyczajeni, czujemy przez kilka dni bóle o charakterze skurczowym lub ciągnącym w tych mięśniach, które zostały sforsowane. Zwykle bólom towarzyszy pewne ograniczenie zdolności poruszania się.

Przyczyny. Niewątpliwą przyczyną jest przeforsowanie mięśni. Z jednej strony, we włóknach mięśniowych, z których składa się każdy mięsień, powstają w wyniku nadmiernych obciążeń nie­wielkie pęknięcia. Z drugiej strony – jeżeli włókna mięśniowe nie zostaną zaopatrzone w dostateczną ilość energii, wtedy w tkan­kach zbiera się kwas mlekowy. To ten właśnie kwas powoduje ból. Podatni na zakwasy są przede wszystkim ci, którzy sport upra­wiają jedynie okazjonalnie, od czasu do czasu.

Jak pacjentowi może pomóc lekarz? Nie jest to potrzebne.

Jak pacjent może pomóc sobie sam? Istotne jest, aby w dalszym ciągu prowokować mięśnie do wykonywania ruchów, ale w roz­sądnych dawkach! Ruchy nie mogą być zbyt gwałtowne ani szybkie i w żadnym wypadku nie wolno nam się przeforsowywać. Swobodny bieg lub kilka ćwiczeń ruchowych pod ciepłym prysznicem z pewnością pomogą pozbyć się zakwasów mięśnio­wych. Ciepła kąpiel całego ciała w wodzie o temperaturze 37°C również dobrze działa na rozluźnienie mięśni. Skutecznie za­równo zapobiegawczo, jak i leczniczo działają kąpiele naprze­mienne lub naprzemienne natryski: 3 minuty w ciepłej wodzie, następnie 20 sekund w zimnej. Zabiegi takie powtarzamy kilkakrotnie i kończymy kilkoma ćwiczeniami rozluźniającymi. W ten sposób mięsień jest lepiej ukrwiony, a w konsekwencji także lepiej odżywiony.

Podobne działanie ma nacieranie maścią poprawiającą ukrwienie. Najlepszym jednak sposobem zapobiegania zakwasom mięś­niowym jest regularna aktywność fizyczna!