Ból – nasz wróg i przyjaciel

Każdy z nas doświadczył kiedyś bólu. Dla wielu ból fizyczny jest przyczyną prawdziwego piekła na ziemi. A jednak ból jest nie tylko wrogiem przysparzającym nam cierpień – jest wrogiem, ale i jednocześnie przyjacielem. Wrogiem, bo uświadamia nam, w sposób często bardzo przykry, że jesteśmy uzależnieni od sła­bości naszego ciała. Przyjacielem, bo pozwala nam zauważyć choroby czy zranienia, i dzięki temu rozpocząć leczenie. Ból jest w naszym życiu tak samo niezbędny jak powietrze do oddycha­nia. Nie stanowi więc bezsensownego obciążenia, lecz chroni nasz organizm, spełniając funkcję sygnału ostrzegawczego. Lu­dzie, którzy w wyniku nader rzadko występujących zaburzeń stracili zdolność odczuwania bólu, wiodą życie pełne niebezpie­czeństw. Jeżeli bowiem zawodzi naturalny system alarmowy or­ganizmu, wtedy niebezpieczeństwo uszkodzenia różnych narzą­dów jest bardzo realne (dzieci z wrodzoną niewrażliwością na ból umierają zazwyczaj we wczesnym dzieciństwie). Ból jest zatem nie tylko najczęstszą przyczyną złego samopoczu­cia, lecz także wspomnianym już światłem ostrzegawczym, najważniejszym objawem towarzyszącym różnym schorzeniom. Dlatego nie powinniśmy widzieć w nim jedynie przyczyny cier­pienia, które należy zwalczyć możliwie jak najszybciej. Potrak­tujmy ból jako niezbędny czynnik chroniący nasz organizm, ja­ko nieprzyjemne doznanie, które zostało wywołane przez różne zaburzenia – zarówno o charakterze zewnętrznym, jak i we­wnętrznym. Ból jest rodzajem czerwonego światła ostrzegawcze­go zwracającego naszą uwagę na różne niebezpieczeństwa. Jest to sygnał wskazujący na pojawiający się problem, na ewentualne zagrożenie dla naszego organizmu, niebezpieczeństwo dla zdro­wia. Samo wyłączenie tego światełka nie uwolni nas od proble­mu. Problem zostanie rozwiązany dopiero wtedy, kiedy rozpo­znamy i zlikwidujemy przyczyny powstania bólu. Dlatego tak ważne dla zachowania lub odzyskania zdrowia i dobrego samo­poczucia jest zrozumienie jego istoty, ustalenie źródeł i skutecz­ne zwalczenie przyczyn.

Wszystkie rodzaje bólu – także te, które sygnalizują objawy cho­robowe będące oznakami wczesnego ostrzegania-bywają trudne do zniesienia. Dlatego ludzie próbowali, jeszcze na długo przed wynalezieniem środków przeciwbólowych, zwalczać ból, stosu­jąc różne techniki mentalne (na przykład trening woli, sugestię). Metody te powracają do łask również dzisiaj. Z jednej strony wiele schorzeń, często bardzo poważnych, prze­biega w początkowej fazie zupełnie bezboleśnie, z drugiej zaś ból może się czasem pojawić samoistnie, bez przyczyny w postaci schorzenia organicznego. U jego podstaw leżą różne czynniki, tak­że te natury psychicznej. Już samo wyobrażenie kontaktu ciała z zimną wodą może u niektórych osób wywołać uczucie wręcz fi­zycznego bólu. Nie zawsze zatem da się wyjaśnić przyczynę bó­lu wyłącznie jako pobudzenie receptorów. Przy dzisiejszym sta­nie wiedzy często trudno odnieść przypuszczalną przyczynę bó­lu do określonych zmian organicznych. Dlatego też tym trudniej skutecznie łagodzić ból.

 

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.